Odszedł Robert Maciejuk

Dotarła do nas smutna wiadomość o śmierci Roberta Maciejuka, malarza, artysty wizualnego, absolwenta warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych.

Urodzony 4 kwietnia 1965 roku w Białej Podlaskiej Maciejuk studiował malarstwo pod kierunkiem profesorów Stefana Gierowskiego i Ryszarda Winiarskiego. W jego pierwszych obrazach odbija się fascynacja architekturą renesansu i perspektywą wykreślną. Z biegiem lat architektoniczne struktury zaczęły się zamieniać w płaskie, geometryczne formy.

Około 1995 roku Maciejuk zwrócił uwagę na znaki, zwłaszcza na emblematy i loga wielkich korporacji czy organizacji (NATO, flaga Unii Europejskiej), ale także na znaki drogowe, informacyjne, kolejowe, flagowe, towarowe (BMW) i inne abstrakcyjne symbole (Paszport Polsatu). Artysta zaczął je kolekcjonować, a następnie poddał malarskiej obróbce na płótnie. Posłużył się abstrakcją z drugiej ręki, znakami, które stają się wszechobecne we współczesnej ikonosferze narzucając się nam ze swoją prostotą i graficznością - pisze dla Culture.pl o twórczości Roberta Maciejuka nasza kuratorka Ewa Gorządek.

Swoją serię znaków z czaszkami artysta zaprezentował w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie na wystawie Scena 2000. Potem na jego obrazach pojawiają się bohaterowie znanych bajek i wieczorynek: Puchatek, Colargol, Uszatek, a następnie otoczenie, z których wcześniej misie zostały wyjęte. W Zamku Ujazdowskim Maciejuk kolejny raz pojawił się w 2006. Wtedy to wziął udział w projekcie W samym centrum uwagi. Jego wystawa nosiła tytuł Różnorodna, bogata w odmiany i licznymi łożyskami biegnąca sztuka naszych czasów, który był cytatem z fragmentu zdania o malarstwie kolorysty Zenona Kononowicza. Artystę w 2009 roku uhonorowano nagrodą malarską im. Jana Cybisa, przyznawaną przez Warszawski Okręg ZPAP.

Rodzinie, Bliskim i Przyjaciołom Roberta Maciejuka składamy szczere kondolencje i wyrazy współczucia. Będziemy Go nosić w naszej pamięci. 

  • Prace z cyklu Obrazy lotnicze eksponowane na wystawie Kolekcja 4, 2001-2005
  •  
  • fot. Mariusz Michalski