Mirna Bamieh

Bardzo, bardzo, bardzo długi związek z kiszonym ogórkiem

Artystka była w bardzo, bardzo, bardzo długim związku z ogórkiem kiszonym, a jeżeli zastanawiacie się, ile to jest bardzo, bardzo, bardzo długo, to powie wam, że bardzo, bardzo, bardzo długo zaczyna się od niezapomnianego początku, który właściwie się nie kończy i zamiast zamknięcia, czego zwykle się oczekuje, rodzi przestrzeń, w której się mieszka.

Nie zawsze był ogórkiem kiszonym. Kiedy się poznali, miał świeżość i życzliwość w oczach, które staną się dla artystki wzorcem w ocenie kochanków. I nic nie było dla niej nigdy cenniejsze od życzliwości w oczach drugiego człowieka. Od życzliwości w oczach matki, życzliwości, jakiej nigdy nie widziała w oczach ojca, życzliwości w oczach ogórka kiszonego i życzliwości, jaka przejawia się w altruizmie.

Mimo to zawsze rozumiała różnicę między życzliwością i dobrocią; ogórek kiszony nigdy nie był dobry, ale zawsze życzliwy. Dobroć może być przytłaczająca, życzliwość zawsze zbawia ludzi.

Ogórek kiszony nigdy nie był w niczym dobry, nawet zanim stał się ogórkiem. To stwierdzenie może szokować, być może poczujecie nawet do ogórka sympatię, myśląc, że to przykre, być tak nazywanym, i że artystka jest niesprawiedliwa. I będziecie mieli rację pod każdym względem; to są w istocie te fakty, które powodowały u niej emocjonalną huśtawkę i w końcu zamieniły człowieka w ogórek kiszony.

Milczenie faceta artystki było przytłaczające, pchało ją do budowania własnego więzienia, przez niego pogrążała się w wątpliwościach, przedzierając się między ciężkimi blokami rozczarowania, i znikała, a on nie wyprowadzał jej z tego stanu, nie przerywał jej. Był tam tylko i się kisił.

Te sesje fermentacyjne trwały całymi nocami. Ona gotowała gniew i słowa w gorących słonych łzach, wyciskając oczekiwania z porów skórnych swoich i jego. Dręczona niepokojem, prosiła go o reakcję, o akt, o protest, o cokolwiek na znak, że mu zależy, a on tylko stał z martwymi oczami i milczał, a potem kładł się spać, zostawiając ją, by osunęła się na samo dno smutku i rozczarowania z myślą, że chce rzucić to wszystko, jego i własne życie, nie żeby pomiędzy jednym i drugim panowała w takie noce jakaś odrębność. Rano budził się, uśmiechem sprawiał, że o wszystkim zapominała, przytulał ją i na zastrzyku jego miłości przeżywała kolejny dzień. Artystka nie zdawała sobie sprawy, że jej facet kisi się coraz bardziej wraz z upływem takich nocy. Zbyt była wyczerpana, by odczuwać cokolwiek smutek, rozpacz, ból, jaki zadawał swym milczeniem.

Ogórek kiszony nie był dobry ani w gniewaniu się, ani w przebaczaniu, ani w dawaniu, ani w przyjaźnieniu się, ani w dzieleniu się, ani w troszczeniu się o siebie, ani w troszczeniu się o innych, ani w robieniu kariery, ani we wspieraniu jakiejkolwiek sprawy istnieć, myślał, znaczy trwać.

Ogórki kiszone

  • Składniki:
    • 2 kg małych ogórków

    • przyprawy: wedle uznania (12 ząbki czosnku, 1 posiekana cytryna, zielona ostra papryka, 1 łyżeczka startego chrzanu, 1 łyżeczka ziaren czarnego pieprzu, 1 łyżeczka ziela angielskiego, 1 łyżeczka ziaren gorczycy, liście i baldachy kopru)

    • dodaj liści winorośli, liści laurowych, liści dębu albo odrobinę czarnej liściastej herbaty; wszystkie one zawierają taninę, która nada ogórkom chrupkość

  • Na zalewę:
    • 3½ łyżeczki soli na litr wody

    • 25 ml niepasteryzowanego octu albo zalewy z poprzedniego kiszenia

    • 2 łyżeczki cukru trzcinowego (opcjonalnie)

    • 2 łyżeczki oliwy z oliwek

 

Sposób wykonania:

  1. Ogórki starannie umyj. W każdym zrób nacięcie długości 12 cm. To zapobiegnie piciu przez ogórki wody podczas kiszenia, dając bardziej intensywny smak i większą chrupkość.

  2. Upakuj ogórki ciasno w słoiku razem z wybranymi przyprawami i ziołami. Zalej solanką tak, by nad ogórkami znajdowało się co najmniej 4 cm cieczy, a nad jej powierzchnią 12 cm wolnej przestrzeni.

  3. Dodaj ocet, a następnie oliwę, której warstewka zabezpieczy zalewę przed rozwojem pleśni.

  4. Odwróć słoik do góry nogami i zostaw na noc, by wydostały się bąbelki powietrza, a następnego dnia odwróć go do normalnej pozycji. Odstaw do kiszenia w temperaturze pokojowej w zacienionym miejscu. Ogórki można jeść po dwóch tygodniach, jednak pełnię smaku i probiotycznej dobroci osiągają po miesiącu.

  5. Po otwarciu przechowuj słoik w lodówce, by spowolnić proces fermentacji i nie dopuścić do rozwoju niepożądanych bakterii.

 

Kiszona fasolka szparagowa

  • Składniki:
  • Fasolka szparagowa była tą strączkową, którą on, ogórek kiszony, najczęściej gotował dla artystki w czasue ich bardzo, bardzo długiego związku.
    • 1 kg zielonej fasolki szparagowej

  • Na zalewę:
    • 2½ łyżeczki soli na litr wody

    • 25 ml niepasteryzowanego octu albo zalewy z poprzedniego kiszenia

    • przyprawy: wedle uznania (24 ząbki czosnku, 1 łyżeczka ziaren czarnego pieprzu albo ziela angielskiego, 1 łyżeczka nasion gorczycy, trochę liści i baldachów kopru, kilka listków laurowych)

Sposób wykonania:

  1. Fasolkę umyj, odetnij końcówki strąków.

  2. Przenieś do słoika razem z wybranymi przyprawami i ziołami, upakowując ciasno. Zalej zalewą tak, by nad fasolką znajdowało się co najmniej 4 cm cieczy, a nad jej powierzchnią 12 cm wolnej przestrzeni.

  3. Dodaj ocet, a następnie oliwę, której warstewka zabezpieczy zalewę przed rozwojem pleśni.

  4. Odwróć słoik do góry nogami i zostaw na noc, by wydostały się bąbelki powietrza, a następnego dnia odwróć go do normalnej pozycji. Odstaw do kiszenia w temperaturze pokojowej w zacienionym miejscu na miesiąc.

  5. Po otwarciu przechowuj słoik w lodówce, by spowolnić proces fermentacji i nie dopuścić do rozwoju niepożądanych bakterii.