Bardzo, bardzo, bardzo długi związek z kiszonym ogórkiem
Artystka była w bardzo, bardzo, bardzo długim związku z ogórkiem kiszonym, a jeżeli zastanawiacie się, ile to jest „bardzo, bardzo, bardzo długo”, to powie wam, że „bardzo, bardzo, bardzo długo” zaczyna się od niezapomnianego „początku”, który właściwie się nie kończy i zamiast zamknięcia, czego zwykle się oczekuje, rodzi przestrzeń, w której się mieszka.
Nie zawsze był ogórkiem kiszonym. Kiedy się poznali, miał świeżość i życzliwość w oczach, które staną się dla artystki wzorcem w ocenie kochanków. I nic nie było dla niej nigdy cenniejsze od życzliwości w oczach drugiego człowieka. Od życzliwości w oczach matki, życzliwości, jakiej nigdy nie widziała w oczach ojca, życzliwości w oczach ogórka kiszonego i życzliwości, jaka przejawia się w altruizmie.
Mimo to zawsze rozumiała różnicę między życzliwością i dobrocią; ogórek kiszony nigdy nie był dobry, ale zawsze życzliwy. Dobroć może być przytłaczająca, życzliwość zawsze zbawia ludzi.
Ogórek kiszony nigdy nie był w niczym dobry, nawet zanim stał się ogórkiem. To stwierdzenie może szokować, być może poczujecie nawet do ogórka sympatię, myśląc, że to przykre, być tak nazywanym, i że artystka jest niesprawiedliwa. I będziecie mieli rację pod każdym względem; to są w istocie te fakty, które powodowały u niej emocjonalną huśtawkę i w końcu zamieniły człowieka w ogórek kiszony.
Milczenie faceta artystki było przytłaczające, pchało ją do budowania własnego więzienia, przez niego pogrążała się w wątpliwościach, przedzierając się między ciężkimi blokami rozczarowania, i znikała, a on nie wyprowadzał jej z tego stanu, nie przerywał jej. Był tam tylko i się kisił.
Te sesje fermentacyjne trwały całymi nocami. Ona gotowała gniew i słowa w gorących słonych łzach, wyciskając oczekiwania z porów skórnych swoich i jego. Dręczona niepokojem, prosiła go o reakcję, o akt, o protest, o cokolwiek na znak, że mu zależy, a on tylko stał z martwymi oczami i milczał, a potem kładł się spać, zostawiając ją, by osunęła się na samo dno smutku i rozczarowania z myślą, że chce rzucić to wszystko, jego i własne życie, nie żeby pomiędzy jednym i drugim panowała w takie noce jakaś odrębność. Rano budził się, uśmiechem sprawiał, że o wszystkim zapominała, przytulał ją i na zastrzyku jego miłości przeżywała kolejny dzień. Artystka nie zdawała sobie sprawy, że jej facet kisi się coraz bardziej wraz z upływem takich nocy. Zbyt była wyczerpana, by odczuwać cokolwiek – smutek, rozpacz, ból, jaki zadawał swym milczeniem.
Ogórek kiszony nie był dobry ani w gniewaniu się, ani w przebaczaniu, ani w dawaniu, ani w przyjaźnieniu się, ani w dzieleniu się, ani w troszczeniu się o siebie, ani w troszczeniu się o innych, ani w robieniu kariery, ani we wspieraniu jakiejkolwiek sprawy – istnieć, myślał, znaczy trwać.
Ogórki kiszone
- Składniki:
-
2 kg małych ogórków
-
przyprawy: wedle uznania (1–2 ząbki czosnku, 1 posiekana cytryna, zielona ostra papryka, 1 łyżeczka startego chrzanu, 1 łyżeczka ziaren czarnego pieprzu, 1 łyżeczka ziela angielskiego, 1 łyżeczka ziaren gorczycy, liście i baldachy kopru)
-
dodaj liści winorośli, liści laurowych, liści dębu albo odrobinę czarnej liściastej herbaty; wszystkie one zawierają taninę, która nada ogórkom chrupkość
-
- Na zalewę:
-
3½ łyżeczki soli na litr wody
-
25 ml niepasteryzowanego octu albo zalewy z poprzedniego kiszenia
-
2 łyżeczki cukru trzcinowego (opcjonalnie)
-
2 łyżeczki oliwy z oliwek
-
Sposób wykonania:
-
Ogórki starannie umyj. W każdym zrób nacięcie długości 1–2 cm. To zapobiegnie „piciu” przez ogórki wody podczas kiszenia, dając bardziej intensywny smak i większą chrupkość.
-
Upakuj ogórki ciasno w słoiku razem z wybranymi przyprawami i ziołami. Zalej solanką tak, by nad ogórkami znajdowało się co najmniej 4 cm cieczy, a nad jej powierzchnią 1–2 cm wolnej przestrzeni.
-
Dodaj ocet, a następnie oliwę, której warstewka zabezpieczy zalewę przed rozwojem pleśni.
-
Odwróć słoik do góry nogami i zostaw na noc, by wydostały się bąbelki powietrza, a następnego dnia odwróć go do normalnej pozycji. Odstaw do kiszenia w temperaturze pokojowej w zacienionym miejscu. Ogórki można jeść po dwóch tygodniach, jednak pełnię smaku i probiotycznej dobroci osiągają po miesiącu.
-
Po otwarciu przechowuj słoik w lodówce, by spowolnić proces fermentacji i nie dopuścić do rozwoju niepożądanych bakterii.
Kiszona fasolka szparagowa
- Składniki:
- Fasolka szparagowa była tą strączkową, którą on, ogórek kiszony, najczęściej gotował dla artystki w czasue ich bardzo, bardzo długiego związku.
-
1 kg zielonej fasolki szparagowej
-
- Na zalewę:
-
2½ łyżeczki soli na litr wody
-
25 ml niepasteryzowanego octu albo zalewy z poprzedniego kiszenia
-
przyprawy: wedle uznania (2–4 ząbki czosnku, 1 łyżeczka ziaren czarnego pieprzu albo ziela angielskiego, 1 łyżeczka nasion gorczycy, trochę liści i baldachów kopru, kilka listków laurowych)
-
Sposób wykonania:
-
Fasolkę umyj, odetnij końcówki strąków.
-
Przenieś do słoika razem z wybranymi przyprawami i ziołami, upakowując ciasno. Zalej zalewą tak, by nad fasolką znajdowało się co najmniej 4 cm cieczy, a nad jej powierzchnią 1–2 cm wolnej przestrzeni.
-
Dodaj ocet, a następnie oliwę, której warstewka zabezpieczy zalewę przed rozwojem pleśni.
-
Odwróć słoik do góry nogami i zostaw na noc, by wydostały się bąbelki powietrza, a następnego dnia odwróć go do normalnej pozycji. Odstaw do kiszenia w temperaturze pokojowej w zacienionym miejscu na miesiąc.
-
Po otwarciu przechowuj słoik w lodówce, by spowolnić proces fermentacji i nie dopuścić do rozwoju niepożądanych bakterii.