Ahmad Alaqra

Podważać i dekonstruować: sprawczość w obozie dla uchodźców Qalandiya

W kwietniu 2018 roku w wyniku ulewnych deszczów zawaliła się część muru niedaleko obozu dla uchodźców Shu‘fat w Jerozolimie. Na filmikach, jakie znalazły się z tej okazji na serwisach społecznościowych, widać dzieci, które przechodzą przez dziurę w murze, by pograć w piłkę na ciągnącej się wzdłuż niego drodze. Jej funkcja i znaczenie zostały na moment zawieszone; dokonały tego dzieci, ucieleśniając swe codzienne potrzeby i ulotne aspiracje. To, co stanowiło mur  jego znaczenie, historia, struktura, polityczna istotność i granica  zostało na chwilę przekształcone w plac zabaw; stało się to wyłącznie udziałem tych dzieciaków  nie mieszkańców miasta i nie uchodźców, ale tylko ich. Ten liminalny charakter przestrzeni jest kluczowym elementem sprawczości dekonstrukcji dla uchodźców w Qalandiyi, co wiąże się z codziennymi aspiracjami, a także kwestiami politycznymi.

Codzienne praktyki palestyńskich uchodźców od dawna rozumiane są jako bezpośrednia reakcja na wpływ politycznych i społecznych struktur istniejących w obozach, które zamieszkują (Woroniecka-Krzyżanowska, 2014). W badaniach antropologicznych dotyczących podobnych przypadków uchodźcy pozbawiani są zwykle sprawczości i sprowadzani do roli ofiar albo przedmiotów pomocy humanitarnej. W niniejszym tekście postaram się pokazać, że praktyki życia codziennego w palestyńskich obozach dla uchodźców są formami odzyskiwania zbiorowej i jednostkowej sprawczości. Nie są jedynie reakcjami, ale próbami afirmacji praw politycznych i realizacji codziennych aspiracji w środowisku, które jest nieustannie przedmiotem zakazów, kontroli i inwigilacji (Petti, 2013). Codzienne praktyki mieszkańców obozu dla uchodźców z Qalandiyi postrzegać można jako protest przeciwko politycznym i społecznym siłom, które zarządzają obozami, kontrolują je i inwigilują (Johansson & Vinthagen, 2015). Te polityczne i społeczne siły manifestują się w warunkach przestrzennych palestyńskich obozów dla uchodźców, tworząc dla realizacji swych celów przestrzenie kontroli i nadzoru (Woroniecka-Krzyżanowska, 2017). Tymczasem wygnanie trwa i w przeludnionych obozach, zmagając się z uciskiem, sprzecznościami i niedorozwojem, dorasta już czwarte pokolenie uchodźców (Bshara, 2014).

Ramy życia codziennego: od bierności do czynności

Nie ma wątpliwości, że palestyńskie obozy dla uchodźców są miejscami stanu wyjątkowego, kontroli i inwigilacji (Hassan, 2014). Wiele prac naukowych omawia, jak rozmaite struktury polityczne i humanitarne przyczyniają się do ugruntowywania panującej w nich wiecznej tymczasowości (Ramadan, 2012). Fakt, że trzy tradycyjne rozwiązania dla uchodźców  powrót do ojczyzny (co odrzuca Izrael), uzyskanie obywatelstwa kraju zamieszkania (co odrzucają Palestyńczycy) oraz przesiedlenie do kraju trzeciego  nie są Palestyńczykom dostępne, przedłuża ich wygnanie (Ramadan, 2012).

Przedłużające się wygnanie oraz wciąż nierozwiązany spór polityczny umożliwiły wyłonienie się rozmaitych struktur politycznych; w palestyńskich obozach widziano albo źródło aktywizmu i zagrożenia (jak w wypadku Autonomii Palestyńskiej i Izraela) albo przedmiot interwencji humanitarnej (jak w wypadku Agendy Narodów Zjednoczonych dla Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie UNRWA i innych organizacji humanitarnych). Pod wpływem struktur politycznych ustalił się eksterytorialny i pozaprawny charakter palestyńskich obozów (Abourahme i Hilal, 2009).

Pozbawieni właściwej państwom władzy politycznej uchodźcy stali się aktywnymi działaczami politycznymi, domagającymi się swych praw poprzez urzeczywistnianie walki politycznej w codziennym życiu. Nawiązując do stworzonej przez Eyala Weizmana koncepcji płynnej geografii, Abourahme i Hilal piszą o mieszkańcach obozu Dahaysha: W ramach elastycznego terytorium rozmaite podmioty i działania mogą, z różnym skutkiem, «fizycznie podważać i przekształcać otaczającą polityczną przestrzeń». To w przestrzeni relatywnej manewrowalności mieszkańcy Dahayshy świadomie tworzą przestrzeń, która podważa ich marginalizację jako podmiotów politycznych w mieście i kraju (Abourahme i Hilal, 2009). Codzienność staje się sposobem produkcji nowych systemów znaczenia, umożliwiających wyłonienie się nowych form tego, co można określić jako zwyczajność  przy czym jest to zwyczajność, która jest zwyczajna tylko w ramach obozu (Woroniecka-Krzyżanowska, 2014).

Obóz, struktury polityczne i stan wyjątkowy

Obóz Qalandiya powstał staraniem Czerwonego Półksiężyca w 1948 roku. Trzy lata później jego mieszkańcy zostali oficjalnie uznani za uchodźców, a administrację obozu przejęła UNRWA. W połowie lat sześćdziesiątych obozy nabrały znaczenia realnego i symbolicznego jako trwałe świadectwo Nakby i mateczniki zbrojnego oporu, kwestionujące legitymację Izraela jako państwa demokratycznego w oczach społeczności międzynarodowej (Mubayd, 2010). Organizacja Wyzwolenia Palestyny traktowała obozy jako rezerwuar bojowników, wykorzystując nastroje rozpaczy i gniewu, zwłaszcza po przegranej wojnie 1967 roku, żeby budować bazę zbrojnego oporu i wywierać presję na Izrael, by ten uznał prawa Palestyńczyków, w tym prawo do powrotu (informacja ustna, lipiec 2015). Po porozumieniu w Oslo w 1995 roku Izrael wciąż sprawuje rodzaj zdalnej kontroli nad obozami uchodźców poprzez zamykanie ulic, izolację, nocne rajdy i prowokacje wojskowe. A jednak wycofanie się armii izraelskiej z miast i obozów stworzyło nowe możliwości dla uchodźców na Zachodnim Brzegu. W wypadku obozu Qalandiya jest tak tym bardziej, że częściowo znajduje się on w strefie C (gdzie Izrael sprawuje pełną kontrolę cywilną i wojskową), a częściowo w granicach miasta Jerozolima. Obóz jest w efekcie wyłączony z usług komunalnych, czy to świadczonych przez Izrael, czy przez Autonomię Palestyńską. Narzucone przez struktury polityczne warunki kontroli, inwigilacji i stanu wyjątkowego wytworzyły przestrzeń eksterytorialną, pozaprawną i permanentnie tymczasową (Abourahme i Hilal, 2009).

Sprawczość codziennych praktyk politycznych: reakcja czy odzyskiwanie przestrzeni?

Podczas gdy Palestyńczycy mieszkający w obozach dla uchodźców odczuwają potrzebę normalnego życia, a jednocześnie pragną w jego ramach afirmować rozmaite prawa polityczne, produkcja zwyczajności odbywa się na kilku poziomach i poprzez różne, czasami sprzeczne tryby sprawczości. Pisząc o codziennym aktywizmie podczas pierwszej intifady, Iris Jean-Klein zakładała, że indywidualna sprawczość ma potencjał zasilania codziennych praktyk, czy to opozycyjnych, emancypacyjnych, czy hegemonizujących (Jean-Klein, 2001). Nawet w najbardziej burzliwych czasach mieszkańcy obozów chcą żyć normalnie, by nie poddawać się i stawiać opór (Woroniecka-Krzyżanowska, 2014). Wbrew narzuconym reżimom kontroli i stanu wyjątkowego mieszkańcy odczuwają potrzebę poprawiania swych warunków bytowych, co wywołuje napięcia manifestujące się zarówno na poziomie fizycznym, jak i dyskursywnym (Sivan, 2005).

W studium poświęconym postrzeganiu i odtwarzaniu zwyczajności w czasach kryzysu w obozie dla uchodźców al-Am’ari Dorota Woroniecka-Krzyżanowska określa zwyczajność jako stan, który uchodźcy praktykują w codziennym życiu, by uzyskać i odzyskać poczucie sprawczości (Woroniecka-Krzyżanowska, 2014). Rozszerzyłbym tę definicję, dodając, że zwyczajność jest stanem, który ludzie konstruują, negocjując z przyczyną nadzwyczajności. Złożony społeczno-polityczny charakter palestyńskich obozów narzuca ich mieszkańcom (relatywnie) nadzwyczajny kontekst, a jednak akt tworzenia zwyczajności z narzuconej nadzwyczajności jest sam w sobie narzędziem odzyskiwania zbiorowej i indywidualnej sprawczości. To, co jest zwyczajne dla uchodźcy, nie musi być takie dla innych.

Pracując w obozie Qalandiya, zidentyfikowałem dwa tryby sprawczości występujące w obozie: sprawczość zbiorową, która podważa i afirmuje, oraz sprawczość indywidualną, która dekonstruuje. Poniżej rozważam, jak oba te tryby  sprawczość podważająca i afirmująca oraz sprawczość dekonstruująca  manifestują się na poziomie przestrzennym w obozie Qalandiya.

Sprawczość podważająca i afirmująca

Zawieszenie życia codziennego jest formą podważania systemów znaczenia narzuconych przez izraelską okupację wojskową. Uchodźcy wspólnie postanawiają zawiesić rutynowe czynności, by okazać sobie nawzajem solidarność. Przykładem mogą być wydarzenia takie jak wesela: mieszkańcy obozów rozmyślnie ich nie urządzali  nie dlatego, że nie mieli okazji, ale po to, by wzmacniać poczucie wzajemnej solidarności (Woroniecka-Krzyżanowska, 2014). Kiedy armia izraelska wprowadzała rozwiązania mające na celu zawieszenie praktyk życia codziennego, by zmusić mieszkańców obozów do porzucenia oporu, uchodźcy przechwytywali te rozwiązania i odwracali ich znaczenie na własną korzyść (informacja ustna, sierpień 2018).

W obozie pojęcie rozbudowy nacechowane jest odmiennymi znaczeniami niż gdzie indziej. Zwykle rozbudowa kojarzy się z ciągłością i trwałością; w obozie konotuje tymczasową potrzebę zbiorowości. Nowe budowle mają istnieć tylko do czasu rozbiórki obozu jako całości. Perspektywie ciągłości i trwałości przeczą użyte materiały, jakość konstrukcji, a nawet samo ich postrzeganie jako tworów tymczasowych. Jak powiedział mi pewien właściciel nieruchomości w Qalandiyi: Widziałeś te wszystkie nowe biurowce przy wjeździe do obozu? () Chociaż wydają się nowe, są równie tymczasowe jak sam obóz. Gdy wrócimy, wszystko to zniknie. Nawet jeżeli nastąpi to wkrótce? Choćby jutro.

Przestrzenny charakter obozu Qalandiya można potraktować jako ostateczną manifestację sprawczości afirmującej. Weźmy na przykład główną przestrzeń publiczną obozu. Nie zaplanowano jej jako takiej; jest to w istocie fragment ulicy biegnącej od wejścia do obozu do głównego meczetu. Jest ona szersza od pozostałych, co pozwoliło zamienić ją w namiastkę placu. Rozmaite czynniki społeczne, polityczne i ekonomiczne wpływające na tę przestrzeń utrwalały jej tymczasowy status. Poszczególne palestyńskie instytucje polityczne (OWP, Fatah, Hamas i tak dalej) prezentowały dyskurs, który  zgodnie ze zbiorowym punktem widzenia mieszkańców Qalandiyi  traktował to miejsce jako przestrzeń politycznej mobilizacji i afirmacji palestyńskich roszczeń i praw. Organizowano tu wiece i parady, wywieszano flagi, malowano polityczne graffiti i rozklejano plakaty przedstawiające przywódców i męczenników. Te kolektywne, społeczne działania nie sprzeciwiały się palestyńskiej narracji politycznej, ale właśnie ją wspierały (Lehec, 2017). Upolitycznianie przestrzeni publicznej było istotne dla mieszkańców obozu jako wyraz afirmacji ich prawa do powrotu.

Sprawczość dekonstruująca. Wymiary polityczne

W skeczu nadanym na antenie radia Dona Taraddod (co oznacza zarówno Bez Wahania, jak i Bez Częstotliwości) nieznajomy dwudziestokilkulatek otwiera drzwi mieszkania w nieokreślonym obozie dla uchodźców w Palestynie. Członkowie rodziny siedzą na kanapie i oglądają telewizję. Chłopak dołącza do nich, bierze pilota i zaczyna zmieniać kanały, podjadając przekąski leżące na stole. Rodzina zachowuje się tak, jakby nie działo się nic nadzwyczajnego. Wreszcie nieznajomy wstaje i podchodzi do drzwi. Gdy je otwiera, ojciec rodziny pyta: Jesteś pewien, że już poszli?. Może tak  odpowiada chłopak i wychodzi. Staje się jasne, że gonili go izraelscy żołnierze i że wszedł do pierwszego lepszego mieszkania, by się przed nimi ukryć.

Radiowy skecz rzuca światło na zjawiska społeczno-polityczne związane z dekonstrukcją przestrzeni i architektury w obozie. Wtargnięcie nieznajomego do prywatnego mieszkania w czasie rodzinnym jest specyficzne zarówno dla momentu  charakteryzującego się wtargnięciem izraelskiego wojska do przestrzeni publicznej  jak i dla niego samego, narażonego na aresztowanie albo coś gorszego z uwagi na fakt bycia młodym Palestyńczykiem, być może aktywistą. W tym momencie istniejące założenia na temat przestrzeni, zwłaszcza własności prywatnej, zostają przez nieznajomego chłopaka podważone i zastąpione nowymi. Przestrzeń zostaje zredukowana do swej abstrakcyjnej formy  formy absolutnej, przestrzeni matematycznej chwilowo pozbawionej funkcji, historii i konotacji  w ramach procesu rekonfiguracji, który pozwala młodemu człowiekowi ukształtować ją wedle swych potrzeb, będących efektem przeszłych i obecnych uwarunkowań.

Inną manifestację sprawczości dekonstruującej na poziomie politycznym znaleźć można w bocznych uliczkach Qalandiyi. Na poły publiczne alejki konstytuujące przestrzenie obozu mogą zostać błyskawicznie przekształcone w prywatny azyl dla osób ściganych przez tę czy inną władzę. Podczas gdy na co dzień uliczki te mają specyficzne funkcje, ograniczone społecznymi względami prywatności, w określonych momentach mogą nabierać innego znaczenia, zamieniając się w drogi ucieczki czy trasy zaopatrzeniowe dla członków ruchu oporu. Podczas drugiej intifady armia izraelska zniszczyła duże fragmenty obozu dla uchodźców w Dżeninie, by zlikwidować przestrzenny porządek uliczek.

Wymiary społeczne

Dostęp kobiet do przestrzeni publicznych w obozach dla uchodźców ograniczany jest przez jawne i ukryte normy społeczne. W Qalandiyi, poza miejscami takimi jak Ośrodek Programów Kobiecych (Markaz al-Baramij al-Nisawiyya) czy Centrum Kultury i Rozwoju Dziecka (Markaz al-Tifl li-l-Thaqafa wa al-Tanmiya), kobiety znajdują również przestrzeń wspólną w prywatnych przestrzeniach swych domów. M. A., trzydziestosiedmioletnia matka czwórki dzieci, która udziela się aktywnie w Ośrodku Programów Kobiecych, powiedziała mi, że kobiece spotkania w zaciszu domowym są w Qalandiyi codziennością (informacja ustna, lipiec 2015). Pokój dzienny u niej w domu albo u którejś z jej koleżanek staje się wtedy przestrzenią publiczną  tylko mężczyznom wstęp jest wzbroniony.

W ten sposób kobiety tymczasowo przekształcają przestrzeń prywatną w publiczne miejsce zgromadzeń. Zmieniły one granice przestrzeni wspólnej i powiązały ją z czasem. Tymczasowo zawieszając prywatność swych mieszkań, stworzyły sieć przestrzeni wspólnych, które nie są jednoznacznie publiczne albo prywatne, lecz są dynamiczne i elastyczne. Mapa na odwrocie (il. 6) pokazuje rozmaite mieszkania w obrębie obozu, które wspólnie tworzą tymczasową przestrzeń publiczną dla kobiet.

Aspiracje indywidualne

K. S. to dwudziestoośmioletni mieszkaniec obozu Qalandiya. Podczas drugiej intifady został ranny, stracił obie nogi i teraz porusza się na wózku. Zauważył on, że warunki przestrzenne w obozie nie są dostosowane do potrzeb osób takich jak on (informacja ustna, lipiec 2015). Sprawczość dekonstruująca staje się dla niego sposobem negocjowania codziennych potrzeb, tworzenia przestrzeni, której ani fizyczne środowisko obozu, ani kolektywne formy sprawczości afirmacji lub subwersji nie mogły mu zapewnić.

W tej sytuacji K. S. musiałby albo poprosić radę miejską i UNRWA o zainstalowanie odpowiednich urządzeń w przestrzeni publicznej i w jego domu  co nie było możliwe choćby ze względu na brak środków  albo zanegować obóz jako całość. To ostatnie oznaczałoby przeformułowanie przestrzennych i architektonicznych elementów Qalandiyi w taki sposób, żeby dostosować je do potrzeb osób niepełnosprawnych.

Ja nie widzę tego, co inni  powiedział mi. Patrzymy na te same formy, ale widzimy co innego. Postrzegamy i interpretujemy je w inny sposób. K. S. zdekonstruował znaczenia i funkcje architektonicznych elementów konstytuujących przestrzeń i zaprojektował je na nowo w sposób zwiększający ich dostępność dla osób o ograniczonej sprawności.

Zakończenie

Mieszkańcy palestyńskich obozów dla uchodźców znaleźli się w sytuacji permanentnej tymczasowości  rozpięci między potrzebą posiadania norm i codziennego życia a potrzebą wyrażania i afirmowania prawa do powrotu, między polityką stanu wyjątkowego a potrzebą podtrzymania symbolicznego obrazu obozu. Doprowadziło to do powstania różnych rodzajów sprawczości, pozwalających mieszkańcom podważać, dekonstruować i odtwarzać istniejące systemy znaczenia po to, by realizować zarówno aspiracje polityczne, jak i potrzeby życia codziennego.

Pierwszy tryb sprawczości wiąże się z podważaniem istniejących systemów stanu wyjątkowego. Ma on na celu uchylenie narzuconych praw i ograniczeń, protestuje przeciwko próbom kontrolowania obozów, normalizowania kryzysu i wspierania obcych aspiracji. Manifestuje się on w podkreślaniu tymczasowego charakteru obozów poprzez tworzenie określonych przestrzeni symbolicznych i praktyk społecznych.

Drugi tryb sprawczości obejmuje całą gamę praktyk związanych z potrzebami społecznymi, politycznymi i codziennym życiem. Jest on bardziej indywidualny i tymczasowy, związany z potrzebą chwili. Sprawczość ta dekonstruuje istniejące systemy znaczenia, pozwalając mieszkańcom budować własne znaczenia, koncepcje, doświadczenia i potrzeby w uwolnionych w ten sposób przestrzeniach.